9 stopni, niebo zachmurzone, ale bez deszczu – idealna pogoda, aby z całą psią ferajną wybrać się w góry. Stołowe mają tę cudowną zaletę, że na teren Parku Narodowego nie ma zakazu wstępu z psami – o ile są trzymane na smyczy. Bardzo cenię sobie tę możliwość i szanuję regulamin “smyczy”. Dzięki temu nie płoszymy zwierząt i jest szansa, że zakazu nie wprowadzą. To obszerny kawał pięknego terenu, dzikiego górskiego lasu – jednego z moich ulubionych, który po czeskiej stronie jest chyba jeszcze bardziej okazały i przestrzenny. Ale Czesi nie mają Szczelinca i schroniska na jego szczycie ze wspaniałą kuchnią – również wegańską. Menu zawsze mnie zachwyca. Można wchodzić z pieskami, oczywiście na smyczy, choć w weekend nie polecam ze względu na spory ruch na górze. Niemniej tego dnia z racji naszego niepodległościowego planu poszliśmy na wyprawę w sobotę licząc się ze sporą ilością napotkanych turystów. Nie przeszkodziło nam to jednak w niezwykle udanej wędrówce. Z Radkowa na Szczeliniec (przez wodospad Pośny), robiąc pętlę, wróciliśmy do Radkowa czerwonym (odbicie w Karłowie), a potem niebieskim szlakiem. Zegarki pokazały 15 km cudownej wędrówki z wachlarzem rasowych i nierasowych czworonożnych przyjaciół u boku. Bardzo dziękuję gospodarzom Centrum Łąkowa za pomysł wycieczki łączącej historię ze wspaniałym aktywnym spacerem.

Koniecznie do powtórzenia za rok.

fullsize1
fullsizeoutput 23a5
fullsizeoutput 23b1
fullsizeoutput 23b8
fullsizeoutput 23c4
fullsizeoutput 23f6
fullsizeoutput 23fc
fullsizeoutput 23c5
fullsizeoutput 23cb
DSF5058

Napisz komentarz