O tym, że ruszam z przyrodniczym klubem książkowym „Book w lesie” i o książce „Bagna, Mokradła, Torfowiska” Annie Proulx


Dzienniki, które czytasz to zapiski fragmentów uchwyconej codzienności i przemyślenia spisywane z nutą nostalgii, czasem z odrobiną humoru, a czasem całkiem serio. Towarzyszą mi przyroda z grzybami na czele, ruch i kuchnia jako nieodłączne elementy mojego tak zwanego życia.


Sobota, 14 lutego 2026, Warszawa

  Z radością oglądam podarunki, jakie przywiózł mi mój Tata z Indonezji. To niesamowite, że na 85 urodziny Tata zrobił sobie prezent i ruszył w taką podróż. Chciałabym mieć w jego wieku tyle werwy i chęci do życia. Dostałam masę ziół i przypraw oraz sukienkę w kwiaty, która będzie jednak musiała poczekać na upalne lato. Ciekawa jestem wiosny i lata po tak zimowej zimie. Właściwie trwa nadal, śnieg wciąż zalega na trawnikach, a od jutra mają ponownie wrócić większe mrozy i zapowiadane są kolejne opady śniegu. Cieszy mnie ta ilość wody zamagazynowanej w śniegu. Jak zareagują grzyby? Jakie będzie przedwiośnie? Już niebawem się dowiem. Tymczasem Miłosz się rozchorował więc ostatni tydzień spędzam głównie w domu. Przygotowuję się do pewnego ciekawego wydawniczego projektu, o którym napiszę więcej kiedy już będę pewna, że uda mi się go zrealizować. Będzie mnie wówczas czekało więcej pisania, z czego bardzo się cieszę, bo w między czasie piszę kolejną książkę w cyklu „Zwierzęta z mojego lasu” z nadzieją na premierę na jesieni. Tytułowego bohatera (gatunku zwierzęcia) jeszcze nie zdradzam.

  Z czytelniczych nowości to skończyłam niedawno esej Annie Proulx „Bagna, Mokradła, Torfowiska – opowieści o znikaniu”. Amerykańska pisarka Annie Proulx, zyskała sławę między innymi dzięki opowiadaniu „Tajemnica Brokeback Mountain” i „Kroniki Portowe”. W swojej ostatniej, zupełnie innej od pozostałych dziel książce ukazuje się nam jako wrażliwa, troskliwa i mądra obserwatorka przyrody. Co ciekawe – swoją karierę pisarską rozpoczęła dopiero w wieku 50 lat! Z „Bagien” wypływa miłość autorki do natury, a w szczególności fascynacja (i to od maleńkości) terenami podmokłymi. To właśnie dzięki nim zaczęła dostrzegać bogactwo przyrody jakie ją otacza i bioróżnorodność organizmów żywych. Już z samego wstępu książki, można wyczuć, że Annie potrafi pisać i opowiadać. Wykorzystując tę umiejętność zabiera czytelników i czytelniczki w nietypową podróż w czasie. Prowadzi nas przez trudną historię wybranych bagien, torfowisk oraz mokradeł, tego jak się zmieniały i jak znikały na przestrzeni wieków w wyniku ludzkich działań i w dobie zmian klimatycznych. Swoje wnioski podpiera wiedzą zaczerpniętą z obszernej listy publikacji naukowch, które wnikliwie czyta i analizuje. I choć nie kroczymy z autorką bezpośrednio po naszych terenach (Puszczę Białowieską odkrywa bowiem dopiero po napisaniu książki), to kondycja naturalnie podmokłych terenów wiążących węgiel jest wszędzie taka sama – opłakana.
Książka Annie Proulx jest wspaniałą, wartościową, pełną troski i celnych stwierdzeń lekturą. Zawiera też masę ciekawostek na poziomie relacji człowiek-mokradła, dlatego jest tak interesująca. Zostawiam tu jeden z mocniejszych cytatów zapadających w pamięć: Choć ludzie są biegli w konstruowaniu i niszczeniu, to pozostają żałośnie nieporadni w dziedzinie restaurowania natury. To po prostu nie jest nasza specjalność”. I trudno się z tym przemyśleniem nie zgodzić…

  Jutro przyjeżdża mama, co oznacza, że (nareszcie!) możliwe będzie pierwsze spotkanie w ramach założonego przeze mnie przyrodniczego klubu książkowego „Book w lesie”. Będziemy czytać i omawiać wybrane fragmenty rewelacyjnej książki Michała Książka „Atlas dziur i szczelin”. Zabieramy herbatę w termosie, lornetki, lupki, a więc szykujemy się na wypad pełen wrażeń, radości i obserwacji, a to wszystko w wyjątkowym rezerwacie „Las Bielański”. Dawno mnie w nim nie było, więc cieszę się podwójnie. A PKK ” Book w lesie” czeka na kolejnych członków i członkinie zatem zapraszam do kontaktu drogą mailową: bieganizm@gmial.com Będziemy robić fajne rzeczy!

Więcej z serii „Dziennki” przeczytasz tu

Bagna Mokradła Torfowiska
Book w lesie

4 komentarze

  • Anonim pisze:

    Bardzo jestem ciekawa, jakie zwierzątko bedzie kolejnym bohaterem ksiazki z cyklu „Zwierzęta z mojego lasu” Jest zatem nadzieja, że znów dowiem się czegoś nowego ze świata zwierząt.

  • Agata pisze:

    Jak dotąd Annie Proulx kojarzyła mi się jedynie z „Tajemnicą Brokeback Mountain”. Nie miałam pojęcia, że zaczęła pisać dopiero w wieku 50 lat i nie słyszałam też o jej ostatniej książce – dziękuję za polecenie, dodaję na listę! Jakie to wspaniałe, że w wieku 90 lat dalej tworzy. Serdecznie pozdrawiam i życzę spokojnej niedzieli.

    • Taki wiek pokazuje, że nigdy nie jest za późno na działania i że tworzyć można do ostatnich swoich dni. Podobnie było z Jane Goodall i z Bożekowską! Obie kobiety dożyły pięknego wieku pracując i spełniając się do samego końca.

Napisz komentarz