Jak to jest, że książki dla 9 miesięcznego malucha potrafią zafascynować także dorosłego? Zauważam wspólny zachwyt prostotą, kolorami, pomysłowością i pięknymi rysunkami. A może literatura dla najmłodszych przenosi nas podświadomie w zakamarki naszych dziecięcych tęsknot i niemowlęcej beztroski, o której już dawno zapomnieliśmy? Wspólna fascynacja także zbliża, wywołuje podobne poruszenie u dziecka i rodzica pozwalając na lepsze zrozumienie i znalezienie wspólnego języka, mowy ciała, dźwięków, uśmiechów. To wzajemne okazywanie sobie ciekawości i zainteresowania.

Niedawno staliśmy się z Miłkiem, który zaraz skończy 9 miesięcy, posiadaczami kilku książek dla niemowląt wydanych przez Zakamarki. Od razu wiedziałam, że to strzał w dziesiątkę i każdy z rodziców kochający książki i pragnący rozwinąć w dziecku pasję czytania powinien pomyśleć o chociaż jednej książce z każdej serii, które poniżej dla Was króciutko opisałam. Nie będę zdradzała treści tych książek, bo jest jej de facto niewiele, ale łącznie z pomysłem z jakim jest napisana każda z nich, myślą przewodnią i rysunkami, tworzą ujmującą i ważną całość kształtującą wyobraźnię dziecka.

Bo jaki jest cel książek w tak wczesnym wieku? Przecież dziecko nie czyta, może nawet nie rozumie wiele z tego co czyta mama albo tata – pomyślicie. Oj, nie wątpiłabym w inteligencję naszych dzieci i w zdolność rozumienia tego co do nich mówimy. Obserwuję u Miłka zainteresowanie każdym wymawianym przeze mnie słowem, artykulacją, modulacją głosem, znakiem zapytania czy wykrzyknikiem. Często dane słowo np. „gili gili” znajduje odzwierciedlenie w wykonaniu na dziecku czynności. Gwarantuję Wam, że szybko je zapamięta 🙂 Takimi „mykami” posługuję się czytając Miłkowi książki, a te mądre pozycje – swoim słownictwem, rymami i szykiem zdania nam to umożliwiają.

Zapraszam do naszej zakamarkowej biblioteczki.

„Bardzo wielki nos” Lotta Olsson i Charlotte Rammel

Historia małego prosiaczka i jego mamy. Coś wspaniałego. Rysunki i treść. Pełno tu czułości i uroczych słów, które ma się ochotę cały czas wymawiać i powtarzać. Zdania ułożone w rymy. Doskonałe tłumaczenie z języka szwedzkiego, bo według mnie to wielka sztuka – dobrze tłumaczyć książki dla dzieci! Książka jest jedną z serii Co wokoło. Strony tekturowe. 9 miesięczne rączki utrzymają już sprawnie książkę. Czytamy do snu i bardzo mocno się wtedy kokosimy i tulimy.

Bardzo wielki nos
Bardzo wielki nos

„A dlaczego?” „Wymyśl coś!” „Jest tam kto?” „Gdzie idziemy?” Anna-Clara Tidholm

Kolejny szwedzki bestseller. Szwedzi mają chyba „dziecięctwo” w genach. Niepozorne 4 książki tworzące jedną spójną serię. Urzekły mnie rysunki. Poczułam jak przenoszę się w dawne czasy, do wieczorynek takich jak Miś Uszatek, Przygód kilka wróbla Ćwirka czy Zaczarowany Ołówek. Coś musi być w tym moim sentymentalnym podejściu, bo książki powstały w latach 90-tych. Miłek na pewno zacznie swoją „dobranockową” przygodę właśnie z tymi bajkami, dlatego te książki są świetnym wstępem. Miękka, gruba kreska, proste i wyraźne kolory, dobrze przemycane kształty. Dodatkowo doskonałe w książce jest zastosowanie sekwencyjności, powtarzalności zdań i rytmu dzięki czemu łatwiej skupić uwagę dziecka na treści i słuchaniu tego co mu czytamy. Pomaga zapamiętać ważne zdania. Strony tekturowe. Smaczne 🙂

Zakamarki
IMG 3912
„Lalo gra na bębnie” Eva Susso i Benjamin Chaud

Współpraca szwedzkiej pisarki i francuskiego rysownika to połączenie, w którym wyczuwam chemię. Dowcipne, choć proste teksty i piękne, kipiące kolorową energią rysunki. Oczy maleńkich dzieci wbrew pozorom kochają szczegóły, których w tej książce jest kilka, okazując się niezwykle atrakcyjnymi dla oka. Przygotujmy się na wydawanie rytmicznych dźwięków. Idealne ćwiczenia na dykcję. Pomarańcz i czerwień zdominowały książkę i pięknie. Nie wiem jak Miłek, ale ja mam nawet swojego ulubionego bohatera w tej książce. Na koniec dodam, że choć książka jest oszczędna w słowach, to dwa razy się roześmiałam. Da radę? Da! Et Voila! Uwaga: strony papierowe, a małe rączki są bardzo szybkie. Czytamy więc razem.

IMG 4367
IMG 4375

Zapraszam Was na stronę wydawnictwa Zakamarki, gdzie do każdej książki możecie wirtualnie zajrzeć klikając „Zajrzyj do środka” i tym samym podglądając kilka stron.

Wspaniałej zabawy i lektury!

Napisz komentarz