Pamiętam dzień, w którym przeczytałam: „Dzikie zwierzęta i Dzika Kobieta to zagrożone gatunki. Z upływem czasu obserwujemy, jak naturalne instynkty kobiety są coraz bardziej tłumione, odrywane, oddzielane od niej murem(…). Długo źle je traktowano, podobnie jak przyrodę, dzikie zwierzęta i dziewicze ziemie…“

Canis lupus. Właściwie do tej pory wiedziałam o nim tyle co z filmów, książek czy publikacji. Czułam jednak pod skórą, że jest czymś więcej niż tylko dzikim zwierzęciem, że posiada osobowość zbliżoną do człowieka. Wilk. W szczególności zainteresowałam się zestawieniem: wilczyca versus dzika kobieta. Trzeba zaznaczyć, że słowo „dzika“ nie powinno mieć negatywnego wydźwięku, kojarzącego się z obłędem, czy szaleństwem, lecz ma odnosić się do jego pierwotnego pochodzenia i znaczenia: żyjąca w harmonii i w zgodzie z naturą, blisko ziemi. Gdy w ten sposób zdefiniujemy znaczenie słowa „dzika“ będzie nam łatwiej zrozumieć kobietę … i wilki.  Będę pisać z perspektywy kobiety. Jestem zdania, że lepsze poznanie wilków sprawi, że lepiej poznamy swoją naturę. Nie jestem jedyną kobietą, która odczuwa pokrewieństwo właśnie z wilczycą.

Osobiście mam silne przekonanie, że jesteśmy do siebie podobne, że spora ilość cech łączy samicę człowieka i samicę wilka i że wilki przypominają modelem ludzką rodzinę. Cytując dalej fragmenty książki odkrywam wyraźne powiązanie psychiczne w praktyce.

“Zdrowe wilki i zdrowe kobiety podzielają pewne cechy wspólne: wyczulone zmysły, duch zabawy, ogromną zdolność do poświęceń. Wilki i kobiety to istoty z natury pokrewne, są dociekliwe, bardzo silne i odporne. Mają głęboką intuicję, z poświęceniem troszczą się o potomstwo, partnerów i stado. Potrafią się doskonale przystosować do wciąż zmieniających się warunków, odznaczają się silnym charakterem i wielką odwagą.”

Zarówno ten fragment jak i cytat z początku tekstu pochodzą z doskonałej książki Pinkoli “Biegnąca z wilkami”. Trzy lata temu podczas jej studiowania zaczęła rodzić się we mnie wewnętrzna potrzeba bliższego poznania wilków i ich natury, a konsekwencji lepszego poznania samej siebie.

Fragmenty tej książki wciąż do mnie wracały, wbiły się głęboko w psychikę, aż stały się częścią mnie. Teraz mam okazję zacząć swoje własne odkrywanie i badanie korelacji wilczyc i kobiet „w terenie“. Celem jest porównanie cech pierwotnych, dzikich – wilka i kobiety nie pomijając aspektu psychicznego. Początkowo będzie to moje prywatne, osobiste badanie, z nadzieją, że może w przyszłości wyniki przysłużą się nauce i ludziom i powstanie projekt, dzięki któremu bardziej zechcemy dbać o dzikie zwierzęta. Trzeba zmienić ich postrzeganie i przestać traktować je m.in. jako potencjalne zagrożenie dla ludzi. Największym zagrożeniem dla ludzi jest człowiek i to nim powinniśmy się najbardziej przejmować – krzywdami, które wyrządza światu.

A wracając do wilków im lepiej je poznamy – ich naturę, zachowania i motywy postępowania, tym prawdopodobnie staną się nam bliższe. Co z tego wyniknie czas pokaże.

Napisz komentarz