Wegański strogonow to pyszna roślinna alternatywa znanego dania w wersji bezmięsnej, z kotletami sojowymi, pieczarkami i kiszonymi ogórkami. Do tej pory z kotletów sojowych robiłam głównie popularne panierowane kotlety, które uwielbiamy. Tymczasem krojąc kotlety sojowe w paski można użyć ich jako mięsnego zamiennika w tej pysznej rozgrzewającej potrawce jaką jest strogonow, uważany przez niektórych za zupę. U nas przypomina to bardziej gulasz, którym najchętniej polewamy ziemniaki albo kaszę gryczaną. Wegański strogonow znika w tempie ekspresowym zjadany przez wszystkich członków rodziny, dzięki temu dla wszystkich mogę gotować ten sam obiad. Zapraszam na przepis!
Wegański strogonow
Czas przygotowania: 45 minut (razem z namaczaniem kotletów sojowych)
Potrzebne będą: garnek i miska
Składniki:
- opakowanie kotletów sojowych
- 1 duża cebula
- 8 brązowych pieczarek
- 1 średnia marchewka
- 1/2 cukinii (opcjonalnie)
- 2-3 średnie ogórki kiszone
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego
- 1 1/2 łyżeczki musztardy
- 4 łyżki sosu sojowego
- 2 szklanki wody
Przyprawy:
- 3-4 liście laurowe
- 5 ziarek ziela angielskiego
- 1/2 łyżeczki czosnku w proszku
- 1 łyżka majeranku
- 1 łyżeczka słodkiej czerwonej papryki
- sól i świeżo mielony pieprz
Jak robisz:
Kotlety wsyp do miski i zalej taką ilością ciepłej (przegotowanej) wody aby wszystkie kotlety były w niej zanurzone. Dolej 2 łyżki sosu sojowego i pozostaw na około 30 minut. W tym czasie obierz cebulę i marchew. Cebulę pokrój w pióra, a marchew w krążki. W moim strogonowie znalazła się również cukinia, ponieważ akurat miałam kawałek w lodówce i zależało mi na jej wykorzystaniu. Więc nie jest obligatoryjna, ale pasowała do dania bardzo! Cukinię obierz (polecam szczególnie jeśli mamy zimę, cukinia nie jest polska i czasem skóra bywa gorzka) i pokrój w kilku centymetrowe słupki. Pieczarki umyj i bez obierania ze skórki pokrój na nieco grubsze plasterki. Do garnka wlej łyżkę oliwy z oliwek, i najpierw dodaj cebulę, pieczarki, liście laurowe i ziele angielskie. Podsmaż delikatnie aż cebula się zeszkli, a pieczarki lekko zmiękną. Następnie dorzuć marchewkę, cukinię, dodaj przecier pomidorowy, majeranek, pieprz, sproszkowany czosnek, czerwoną paprykę i 2 łyżki sosu sojowego. Wszystko dokładnie wymieszaj i duś przez 5 minut. Na koniec dolej wody i dodaj odcedzone z wody, już miękkie i pokrojone w paski kotlety sojowe. Wszystko razem gotuj na niewielkim ogniu przez 20 minut pod przykryciem od czasu do czasu mieszając. Na koniec dodaj ogórki kiszone i wymieszaj, by smaki się połączyły. Po kolejnych 5 minutach gotowania skosztuj gulasz i ewentualnie dodaj szczyptę soli – solenie polecam zostawić na koniec, bo zarówno ogórki kiszone jak i sos sojowy są słone. Gotowe danie odstaw najlepiej na 2 godziny, aby składniki się ze sobą przegryzły – szczególnie kotlety sojowe, w które dogłębnie wsiąknie cały wachlarz przypraw i soków puszczonych przez warzywa. Strogonow wspaniale smakuje z ziemniakami z wody albo z kaszą gryczaną. Poezja!
Życzę smacznego!
Czy przepis przypadł Ci do gustu? Jeśli wszystko Ci zasmakowało będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz. Zapraszam także na Instagrama, na którym dzielę się m.in. moimi kuchennymi pomysłami!






Pyszne, zjadłem aż się uszy trzęsły 🙂
Dla dzieci kotlety sojowe proponuję pokroić w kostkę.
No koniecznie dzieciakom kroimy, by się łatwiej i wygodniej wkładało kotleta sojowego do paszczy! Słuszna uwaga 🙂 I dziękuję za miłe słowo, Mężu! <3
Pyszny, rozgrzewający. Polecam!!!
Cieszę się! Dziękuję Agnieszko! Pozdrawiam <3
Właśnie się robi.
To czekam na wrażenia! <3
Asiu, dziś zrobiłam strogonowa! Wspaniałe danie na zimę. Była u mnie wege-siostrzenica na obiadokolacji i bardzo nam smakował, tak szybko zniknął że nie zdążyłam zrobić fotki, a miałam plan wrzucić na insta z Twoim linkiem… ale ogromne dzięki, to było PRZEPYSZNE ❤️🔥
Co tam fotka 😀 Najważniejsze, że Wam smakowało i danie tak szybko zniknęło z talerza! Magdo, dziękuję za komentarz i pozdrawiam Cię cieplutko!
Nie mogę napisać, że przepis przypadł mi do biustu, ponieważ kosztowałem tego dania przygotowanego przez autorkę. Jedno z najlepszych wykorzystań kotletów sojowych, z jakimi miałem do czynienia. Bardzo polecam (przepis i autorkę)!
😁 Dziękuję Janusz! Miło było Cię u nas gościć, choć poprzeczkę postawiłeś wysoko. 😉 Już mam pomysł na następny obiad jak nas odwiedzisz/odwiedzicie! Do miłego! Pozdrawiam!