Potrzebne będą: duża, głęboką patelnia z pokrywką/ lub i duży garnek, dwa głębokie talerze

czas przygotowania: około 1,5-2h

proporcje dla: 15-16 krokietów

Ach te krokiety! Nie wiem czy jest sens rozpisywać się nad ich genialnością – znamy je wszyscy, a w wydaniu z kapustą i grzybami do świątecznego barszczu są uwielbiane prawdopodobnie przez większość Polaków. Tylko, że odkąd od listopada zbieram boczniaki prosto z drzew, krokiety królują u nas przez cały okres jesienno-zimowego owocnikowania tych wspaniałych grzybów, czyli do stycznia, a nawet i lutego. Nie czekam do świąt, tylko czekam na boczniaki z lasu, a gdy już się pojawią zabieram się za krokiety. Oczywiście jeśli nie macie boczniaków z lasu, gorąco zachęcam do kupna w sklepie hodowlanych. Opcją „pomiędzy” jest samodzielne hodowanie własnych boczniaków używając zakupionych gotowych podłoży zaszczepionych grzybnią boczniaka ostrygowatego.

Z wielką przyjemnością zapraszam na wersję wegańską krokietów, która różni się od tradycyjnej składem ciasta na naleśniki. Używam do jego robienia mleka roślinnego, a co zamiast jaj…? Nic. Po prostu z nich rezygnuję. Zupełnie nie trzeba dodawać jajek, tak jak do ciasta na pierogi, czy do makaronu. Przepyszne, idealne naleśniki powstają z samej mąki, wody i „mleka”. Serio, robię w ten sposób naleśniki już od ponad 12 lat, a sekretem jest… dobrze rozgrzana patelnia.

Zabierajmy się więc za krokiety – są znakomite i takie chrupiące… a z barszczem… ach wiersz można by napisać!

Składniki na naleśniki

  • 400 ml mleka roślinnego (najlepiej sojowe)
  • 400 ml smacznej, filtrowanej wody / gazowana też będzie super, ale nie jest konieczna!
  • 2 szklanki mąki
  • płaska łyżeczka sody oczyszonej
  • szczypta soli

Składniki na farsz

  • 500 g świeżych grzybów (boczniaki ostrygowate z lasu lub z e sklepu)
  • 500 g dobrej kiszonej kapusty (bez marchewki), pyszna jest np. od Kiszonych Specjałów czy z Charsznicy albo kupiona na wagę
  • 1 duża cebula
  • 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • przyprawy: sól, pieprz i słodka czerwona papryka (opcjonalnie), ew. łyżeczka sosu sojowego

Składniki na panierkę 

  • 1/2 szklanki wody
  • 1/2 szklanki  mleka roślinnego
  • 1/2 szklanki mąki kukurydzianej
  • bułka tarta do obtaczania

Jak robisz:

Naleśniki: 

Wszystkie składniki mieszasz trzepaczką na gładką masę. Całość powinna być dość rzadka w konsystencji, ale jednak już ciut gęsta. Ciasto ma bez oporów spływać z chochelki. I teraz najważniejsze: patelnia musi być mocno rozgrzana, z minimalną ilością dokładnie rozprowadzonego oleju. Używam do tego pędzelka silikonowego, którego jedynie delikatnie moczę w oleju rozsmarowując go po patelni. Wlewasz po jednej dużej chochli od zupy i smażysz z każdej ze stron. Jeśli patelnia jest idealnie rozgrzana i przygotowana ciasto powinno się z łatwością dać po 1-2 minutach oderwać nawet ręką i przełożyć na drugą stronę. Zwróć uwagę na brzegi naleśnika podczas smażenia – powinny po chwili same zacząć odchodzić od patelni. Naleśniki układaj na talerzu jeden na drugim za każdym razem przykrywając je drugim talerzem między kolejnymi smażeniami. Sprawi to że naleśniki będą mięciutkie i łatwo po wystygnięciu będą się faszerowały i zawijały w krokiety.

Farsz:

Umyj grzyby* (jeśli są z lasu to szczególnie dokładnie np. delikatną szczoteczką, a jeśli ze sklepu wystarczy grzyby przepłukać) i pokrój w kosteczkę (taką maksymalnie 2×2 cm). Obraną cebulę również posiekaj w kostkę. Rozgrzej dużą patelnię z łyżką oliwy i podsmaż cebulę aż się zeszkli. Po chwili dodaj grzyby i wszystko duś aż grzyby zmiękną. Co chwilę mieszaj. Już na początku duszenia/podsmażania dodaj pieprzu w ilości według gustu; w naszym domu dodajemy dużo zielonego pieprzu, bo lubimy ten wyrazisty pieprzny posmak i jak nam trochę wypala mordki. Jeszcze nie solimy, by grzybom odparowała woda samoistnie. Można dolać łyżeczkę sosu sojowego. Musimy pamiętać, że kiszona kapusta ma sobie sporo soli więc tak naprawdę, najlepiej doprawić całość solą na sam koniec robienia farszu, szczególnie jeśli dodajemy sosu sojowego podczas duszenia grzybów. W międzyczasie poszatkuj kapustę, przełóż do durszlaka, zagotuj wodę i przelej ją wrzątkiem – według mnie jest wówczas mniej kwaśna i ta kwaśność tak znamiennie nie dominuje w krokiecie. Kiedy grzyby będą już miękkie do patelni dołóż kapustę. Pamiętaj, że jeśli nie masz dużej i głębokiej patelni wszystko możesz robić w jednym wygodnym szerokim garnku. Do całości dolej pół szklanki wody i gotuj na niewielkim ogniu do chwili aż kapusta będzie miękka co chwilę mieszając (ok 30 minut na pewno, jak nie dłużej). W połowie gotowania dodaj łyżeczkę koncentratu pomidorowego i jeśli lubisz to i niepełną, płaską łyżeczką słodkiej czerwonej papryki. Po 20 minutach zacznij próbować farsz pod kątem miękkości kapusty i smaku. Możesz na tym etapie dosolić lub dopieprzyć farsz i podlać wodą aby kapusta szybciej zmiękła. Farsz będzie gotowy jak kapusta będzie już idealnie miękka i przyjemnie będzie się ją gryzło. Woda oczywiście musi odparować. Odstaw farsz do przestudzenia. Najlepiej nakładać chłodny farsz na chodne naleśniki.

*do krokietów można użyć dowolnych grzybów – nawet z tych suszonych wyciągniętych z zupy grzybowej, czy barszczu (są wtedy super doprawione), można kupić także świeże pieczarki brązowe lub każde inne grzyby dostępne w sklepie. Za mną osobiście chodzą krokiety z kurkami (pieprznikami jadalnymi) nazbieranymi w lecie, albo z czubajkami – to będzie coś!

Panierowanie:

W jednym głębokim talerzy wymieszaj trzepaczką na gładką dość gęstą masę mleko, wodę i mąkę kukurydzianą (to jest nasz zamiennik jajka), a do drugiego wsyp bułkę tartą. Rozgrzej patelnie z roślinnym olejem. Na każdy naleśnik nanieś czubatą łyżkę farszu i zawiń w krokieta. Następnie mocno trzymając krokieta, by się nie otworzył obtocz w mieszance niejajecznej, a potem w bułce tartej. Osobiście najpierw przygotowuję sobie tak 4 krokiety i dopiero potem razem wszystkie smażę. I tak do ostatniego naleśnika. 🙂

Krokiety znakomicie smakują z barszczem. Odsyłam Cię do przepisu na pyszny barszcz z dodatkiem jabłek i domowego zakwasu z buraków.

Czerwony barszcz z zakwasem z buraków – przepis

Sugestie:

  1. Jeśli ma się na bakier z czasem, dobrze rozłożyć sobie robienie krokietów na dwa dni. Wówczas farsz robi się dzień wcześniej i zostawia w lodówce pozwalając przyprawom i grzybom wejść w reakcję z kapustą. Następnego dnia smakuje wybornie i można go podjadać nawet solo.
  2. Można zmieszać kapustę kiszoną ze świeżą – wtedy rozkładamy sobie dowolnie proporcje – np. 250 g kiszonej i 250 g białej kapusty. Całość będzie się jednak gotowała dłużej dlatego polecam osobno dusić kapustę, a osobno grzyby i grzyby dodać już do stosunkowo miękkiej kapusty i dalej razem jeszcze trochę gotować.

Życzę smacznego i to nie tylko w Święta!

*

Smakowało? Koniecznie podziel się wrażeniami i zostaw komentarz! Będzie mi miło jeśli podasz przepis dalej! Dziękuję!

Zapraszam także na mojego Instagrama! i na FB Bieganizm

2 komentarze

  • Asia pisze:

    Robiłam te krokiety na święta w dwóch wersjach: z kapustą i boczniakami oraz z grzybami leśnymi i pieczarkami. Obie wyszły świetne i bardzo nam smakowały. Przepis prosty, a efekt naprawdę wart zachodu. Polecam spróbować, idealne na świąteczny stół i nie tylko. 😊

    • Myślę, że wszystkie potrawy z grzybami są mega aromatyczne! Krokiety choć przepis prosty wymagają czasu ale tak jak piszesz – są tego warte! Dziś rozmroziliśmy ostatnie już krokiety z leśnymi boczniakami. Czas więc na koleją wyprawę do lasu, bo krokiety zawsze muszę mieć zamrożone – pod ręką 😀 Uściski Asiu i cieszę się, że danie smakowało!

Napisz komentarz