Skip to main content

Bycie mężatką to coś innego niż bycie partnerką, którą byłam od 19 roku życia (byłam po prostu w związkach). Teraz po 20 latach jestem żoną. I to JEST różnica. Niebagatelna. Poczułam to jednak dopiero, gdy się nią stałam. Kiedyś uważałam, że ślub nie jest mi potrzebny, że nic w życiu nie zmienia. Że szczęście jest od niego niezależne. Może i w pewnym sensie jest niezależne, bo miłość jest miłością samą w sobie, bez konieczności dodatkowego namaszczania i ceremonialności… Może to po protu nigdy nie było TO. Ale kiedy włożysz obrączkę to szczęście jest jakby inne, pełniejsze, domknięte, a miłość jeszcze bardziej dopowiedziana. Obrączka jest swoistą kropką. I ma moc większą niż palec bez niej. Nie kwestionuję ani nie podważam związków niemałżeńskich, bo bywają równie wspaniałe co małżeńskie. Nie wszystkie małżeństwa są też udane. Ale zmiana nazwiska, symbol jakim jest obrączka, ceremonia i mówienie o drugiej osobie „mąż” czy „żona” to jest COŚ wielkiego i bardzo poważnego. Wartość dodana. Rozpierająca duma.

Małżeństwo zmienia i to bardzo wiele. Obrączka cementuje, i nie musi to być widoczny cement. On się rozlewa w nas jak wosk i zastyga opatulając serca, łącząc je ze sobą na zawsze. Mając na palcu obrączkę wie się, że podjęło się w życiu ważną decyzję i przeżyło piękną chwilę w postaci ceremonii ślubu. Obrączka jest pamięcią i podkreśleniem. Jest zaznaczeniem, że w jakimś duchowym sensie zdecydowaliśmy się do kogoś przynależeć bardziej. Taka jest dla mnie.

Chwila zamążpójścia zmienia coś w głowie natychmiast po powiedzeniu „tak”. To TAK jest szczególnie silne i osadza się w nas tak mocno, jak się nawet nie przypuszczało. To „tak” jest niezwykle poważne i wzniosłe. Bardzo wiążące. Ciebie samego przed samym sobą. To danie słowa jeszcze bardziej. Zapoczątkowanie rodziny. Twój podpis jest Twoim świadectwem dojrzałości i odpowiedzialności, świadomym liczeniem się z wybraną osobą. Obietnicą. Trwaniem przy sobie w zdrowiu i chorobie. Na zawsze i o jeden dzień dłużej.

Dziękuję sobie za tę decyzję, a Tobie za pytanie.

18 komentarzy

  • Kasia pisze:

    8 lat byłam partnerką, niecały rok jestem żoną. Jestem szczęśliwa ☺️ może zabrzmi to dziwnie ale podczas przysięgi małżeńskiej czułam jakby przez rękę przechodził prąd ☺️ Czułam że oto właśnie stajemy się jednością ☺️ Życzę wszystkiego dobrego ☺️

  • Justyna pisze:

    Pięknie napisane. Wszystkiego najlepszego!

  • Emilia pisze:

    Bardzo dojrzały tekst… Gratuluję Tobie (Wam) z całego serca jakże ważnej ale i odważnej decyzji ! Życzę wytrwania, Przyjaciela w Was samych wzajemnie, bezgranicznej miłości:) Pozdrawiam 🙂

  • Karolina pisze:

    Pani Joanno – jestem żoną od lat prawie 15. Czego żałuję – tego, że od 15 a nie dłużej. Ale przede mną jeszcze CAŁE ŻYCIE. ŻYCIE, jako żony i kochanki mego męża…Wszystkiego najlepszego Młodej Parze… Pozdrawiam.

  • Anonim pisze:

    Joasiu – pięknie napisane :), lubię czytać to, co piszesz 🙂
    Życzę Wam wszystkiego najlepszego, bądźcie ze sobą w miłości, zrozumieniu i szczęściu na ultra-życie 🙂

  • Anonim pisze:

    Pięknie napisałaś Kochana❤️ aż chciałabym Cię teraz przytulić, buziaki 😮

  • Natalia pisze:

    Gratuluję Wam serdecznie!
    I życzę dużo miłości, w tym nowym 2019 roku i w każdym kolejnym, bo widzę po sobie, że im więcej miłości dajemy innym (a w szczególności tym najważniejszym osobom), tym przyjemniej żyje się nam na świecie.
    A na koniec – żebyście zawsze byli przynajmniej tak bardzo szczęśliwi jak w dniu Waszego ślubu ♥️

  • Agnieszka pisze:

    Asiu, piękne słowa. Mam to przed sobą, we wrześniu br. To strach, połączony z ekscytacją. 🙂 Gratuluję Wam z całego serca!

  • Mariola pisze:

    Asiu,dzisiaj weszłam na Twoją stronę i oniemiałam z wrażenia!!!Strasznie Ci gratuluję i życzę miłości codziennie,wzajemnych uniesień i wszystkiego co sobie zapragniesz!!!
    Oby szczęście Was nie opuszczało!!!
    (Nie ma mnie na fejsie wiec chyba mnie ta wiadomosc ominela…)
    Pozdrawiam mocno !!!
    Mariola.

    • Kochana moja Meg Ryan! <3 Dziękuję za dobre słowo!!! Dostałam Twojego maila i wiem że Cię nie ma - zazdroszczę 😀 Gdyby nie część biznesowa i moja praca pewnie istniałaby tylko ta strona.. może kiedyś 😀
      Ściskam Cię mocno i pamiętaj faluj włosy!!!!!
      Asia

Napisz komentarz