Ostatnimi miesiącami odkąd choruje moja przyjaciółka, ale także kilkoro młodych ludzi z mojego otoczenia, borykam się z wieloma myślami.. i koniec końców wciąż mam jeden i ten sam wniosek. Aby mieć realną szansę na sprawne i często pewne wyleczenie przy najmniejszych stratach w naszym organizmie należy zdiagnozować chorobę jeszcze w jej zalążku, na początku stadium. Nie twierdzę, że to zawsze się udaje, ale zwiększa mocno prawdopodobieństwo wyleczenia. Osobiście regularnie badam się od 25 r.ż. Robię kilka różnych badań w ciągu roku, w moim poczuciu absolutnie koniecznych. Żyjemy w czasach kiedy zawały, nadciśnienie, nowotwory, problemy z tarczycą, alergie i wiele innych schorzeń dopada już młodych ludzi i nie jest to wcale od czasu do czasu. Zmiany w naszym ciele nie zaczynają się po 40 r.ż. – wtedy już o dawna możemy być chorzy i to bezobjawowo. W dobie ogromnej ekspozycji na zbyt długotrwały stres i obecną wszędzie chemię (m.in. jedzenie, kosmetyki, środki czystości, plastik, gleba, powietrze) – czyli tzw. cichych zabójców i głównych czynników chorobotwórczych naszego stulecia, możemy mieć problemy już bardzo wcześnie.

Dlatego oprócz tego, że bardzo dbam o ruch, jakość jedzenia i dietę, jednocześnie regularnie i dość wnikliwie się badam*. Poniżej moja główna lista. Wszystkie badania wykonuję od 25 r.ż (w tym usg piersi), a niektóre nawet od 19. W razie potrzeby oczywiście rozszerzam o dodatkowe analizy. Planuję też w najbliższym czasie zrobić testy na wszystkie markery nowotworowe. Chyba wolę wiedzieć i zapobiegać.

Nie bójmy się, zachęcam nie zwlekać z badaniami, szczególnie jeśli macie obciążenia w rodzinie.
A jaka jest Wasza lista? Badacie się regularnie? Panowie badanie piersi zamieniają rzecz jasna na prostatę.

* kobiety szczególną wagę powinny przywiązywać do piersi. USG to jedno, ale mamy jeszcze samobadanie się, które jest prostym badaniem domowym i może się okazać kluczowym. Jak mawia moja wspaniała Pani radiolog – najlepszą głowicą usg są ręce naszego kochanego partnera. Nikt nie zna ich lepiej niż on i od razu wyczuje zmiany. Warto o tym pamiętać!
Co więcej – jestem za badaniem USG piersi także podczas ciąży i karmienia, ponieważ ani ciąża ani proces karmienia nie są w stanie uchronić kobiety przed nowotworem. Osobiście robiłam USG piersi pod koniec I trymestru. Odsyłam do tekstu przybliżającego temat:
–> https://www.raknroll.pl/badanie-usg-piersi-w-ciazy-nowe-za…/

Napisz komentarz