Od dnia, w którym zrobiłam domowe mleko owsiane postanowiłam przestać kupować sklepowe (które było moim ulubionym i jedynym, jakie właściwie piłam). Od wczoraj wiem co piję (skład), jak niewiele mnie to kosztuje i na dodatek smakuje. Przepis nie jest owiany tajemnicą i jest bardzo prosty. Do tego z pulpy, która zostaje po przecedzeniu mleka robię.. ciasteczka! Bez mąki, jaj i tłuszczu. Cuda!

Zapraszam na przepis(y)!

MLEKO OWSIANE

Potrzebujesz:

– 2 szklanki płatków owsianych górskich (namaczam je przez noc w przegotowanej, ciepłej wodzie w ilości zakrywającej płatki, wersja ekspresowa – bez namaczania)

– 2,5-3 szklanki wody odstanej albo przegotowanej

– sól

– daktyle lub syrop słodowy (ew miód jeśli używasz)

Jak robisz:

Płatki po nocy przelewasz w całości do kielicha blendera albo do pojemnika w którym możesz potem miksować ręcznym robotem. Dolewasz świeżej wody, dodajesz szczyptę soli, dwa daktyle lub 2-3 łyżki syropu słodowego/miodu. Daktyle sprawią, że mleko będzie delikatniejsze w smaku. Poszukaj mimo wszystko swojego smaku i poziomu potrzebnej Ci słodyczy.

Wszystko razem miksujesz, a następnie przez gazę nałożoną na lejek przecedzasz do butelki (pulpy owsianej nie wyrzucaj!) lub słoika i gotowe! Piszą, że mleko (ok 750 ml) można trzymać w lodówce do 4 dni. Ale polecam wypić je jak najszybciej, u mnie dziś wieczorem (a zrobiłam je wczoraj rano miało już nieco inny smak). Myślę, że najlepiej wypić je całe w ciągu 20-30 h. Synkowi najbardziej smakowało od razu po zrobieniu, takie zimne z lodówki, bez dosładzania. Pijesz samo, do kawy, inki, do “mlecznej” zupy, jaglanki, możesz też zrobić koktajl z owocami. Zawsze da radę dosłodzić je na “bieżąco”. Ale jest moc!

fullsizeoutput 1ea1

A teraz…

CIASTECZKA OWSIANE z pulpy

Co potrzebujesz:

–  Pulpa – całość z mleka (wychodzi ok ½-¾ szklanki)

–  Orzechy włoskie – duża garść

– Żurawina albo/i rodzynki – niepełna garść

– Szczypta prawdziwej sproszkowanej wanilii albo cynamon – ok 1 łyżeczki

– 2-3 łyżki syropu daktylowego/miodu/cukru (wedle upodobań)

– soda oczyszczona (1,5 łyżeczki) lub eko proszek do pieczenia (1 łyżeczka)

Jak robisz:

Nastaw grzanie piekarnika na 180 st. C (bez nawiewu, pieczenie góra-dół). W tym czasie orzechy mielisz w mikserze (możesz jeśli chcesz na koniec dodać do orzechów żurawinę i ją trochę “podmielić”), następnie przekładasz wszystko do miski, dodajesz pulpę owsianą i resztę składników. Mieszasz dokładnie łyżką i nakładasz “placuszki” na blachę wyściełaną papierem do pieczenia. Pieczesz ok 20 min patrząc, by ciasteczka się nie przypaliły. Szczerze powiem, że w przypadku tych ciasteczek wygląd nie ma znaczenia – może piękne nie są, ale za to są mięciutkie, w sam raz wilgotne (czyli nie są wysuszone) i słodziutkie.

Jednocześnie NIC się nie marnuje, a to jest mocny atut i wyznacznik w mojej kuchni.

Udanych wypieków! Smacznego!

IMG 4537

2 komentarze

  • Avatar Małgorzata pisze:

    A na nastepny dzien ile szklanek nowej wody dolewam?

    • Małgosiu właśnie te 2,5-3 szklanki o których mowa w przepisie. Nocne namoczenie jest po prostu w ilości wody która zakryje płatki – piszę, że nocne namoczenie nie jest konieczne jeśli zależy nam na „szybkim mleku” 🙂
      Pozdrawiam!

Napisz komentarz