Czasem pierwszy raz jest wspaniały, udany, idealny i w pełni skonsumowany. Takie okazały się “chipsy” z brukselki. Listki skropliłam oliwą, posypałam szczyptą dobrej soli i rozmarynem. Piekłam je w 170 stopniach ok 10 min. wyciągając te listki, które już się rumieniły zmieniając kolor z zielonego na rdzawo-brązowy. Potem kiedy czipsy były już gotowe nagle wparował do kuchni synek… i zrobił porządek. Na szczęście podjadłam kilka prosto z piekarnika – takie ciepłe jeszcze – najlepsze!

Zachęcam Was do eksperymentu – sezon na brukselkę dopiero się zaczyna, więc macie sporo czasu by się przekonać i pokonać brukselkową traumę z dzieciństwa.

 Smacznego!

14567543 10154190119434081 5022925298531473476 o

Napisz komentarz