Skip to main content
Potrzebujesz: 2 miski, blachę do pieczenia, piekarnik
Czas przygotowania: 30 minut (razem z pieczeniem)
Ciasteczka: ok 20 sztuk

W dniu, w którym zrobiłam moje pierwsze w życiu ciasteczka orkiszowe –> Moon Cookies /ciasteczka księżycowe [link do przepisu], zakochałam się w wypiekach z jej dodatkiem.

Czas na kolejne wegańskie ciasteczka orkiszowe i na wstępie od razu nadmienię, że są idealne do moczenia w ciepłym roślinnym mleku! Tym razem użyłam dwóch rodzajów mąki – klasycznej pszennej i orkiszowej. Nazwę ciasteczek wymyślił Miłosz (tak samo jak Moon Cookies), dlatego postanowiłam, że nazwy wypieków pozostawię Miłoszowi. Świetnie mu to wychodzi, a ja mam dzięki temu oryginalne i wyjątkowe smakołyki! Ich wygląd to Twoja fantazja – tak samo jak nasza. Po zrobieniu ciasta w dwóch kolorach dowolnie łączymy ze sobą jego fragmenty. Ale o tym napiszę niżej, przy opisie pieczenia „Rodzinek”. Jakie są w smaku i konsystencji? Waniliowo-czekoladowe – wyraziste i lekko słodkie. I nie są to ciastka ani miękkie ani kruche – raczej twardsze, zwarte, genialnie chrupiące, rozpuszczające się po chwili w ustach, nie wspominając jak wspaniale smakują namoczone w ciepłym, roślinnym mleku. Z każdym kolejnym kęsem będziesz odczuwać poszerzającą się gamę smaków, bo dotrze do Ciebie smak wspaniałej ciemnej, czekolady. Zawrót głowy. Rodzinny. Dlatego nazwa „Rodzinki” nadaje się idealnie. Uwielbiamy wszyscy od pierwszego gryza. Teraz czas na Ciebie.

Jesteś chętny/chętna?

Zapraszam!

Składniki:

Ciasto jasne:

  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/4 szkl. cukru trzcinowego lub ksylitolu
  • 1/4 szkl. rozpuszczonego masła roślinnego (ok. 50 g) – łatwiej przygotuje się ciasto jeśli tłuszcze będą rozpuszczone
  • 2 łyżki wody
  • 1/2 płaskiej łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia bio
  • 1/2 łyżeczki (lub cala) ekstraktu z wanilii bourbon lub wanilia wyciśnięta z 1/2 laski wanilii

Ciasto ciemne:

  • 1  szklanka mąki orkiszowej (najlepiej pełnoziarnistej, typ 1850)
  • 1/4 szkl. cukru trzcinowego lub ksylitolu
  • 1/4 szkl. rozpuszczonego masła roślinnego (ok. 50 g) – łatwiej przygotuje się ciasto jeśli tłuszcze będą rozpuszczone
  • 2 łyżki wody
  • 1/2 płaskiej łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia bio
  • 1/2 tabliczki ciemnej organicznej czekolady (jakość ma znaczenie!)

Jak robisz:

Rozgrzej piekarnik do 180 stopni bez termoobiegu (góra-dół). W jednym rondelku rozpuść masło (możesz całość dla dwóch rodzajów ciast – rozlejesz potem po równo dla każdego typu ciasta). W drugim zagotuj wodę by włożyć do niego miseczkę z czekoladą. Rozpuść czekoladę. Do dwóch misek wsyp odpowiednie dla każdego ciasta (jasnego i ciemnego) składniki. Po kolei ugnieć w miskach ciasta – najlepiej dłonią, aż uzyskasz dobrze wymieszane ciasta. Następnie z  każdego zrób wałeczki, a potem połącz je ze sobą w dowolny sposób – zawiń wokół siebie, albo jeden rozpłaszcz, ułóż na nim drugi i owiń go tym pierwszym, tak, że jak pokroisz wałeczek nożem na okrągłe kawałeczki grubości ok 2 cm, w środku będzie brązowe ciasto – jak u mnie. Jeśli jednak masz iny pomysł śmiało! Ułóż talarki w wygodnej od siebie odległości (rozszerzą się podczas pieczenia) na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce i delikatnie rozgnieć je jeszcze dłonią. Piecz 15-17 minut.

U mnie były dwie tury pieczenia po 10 ciasteczek na blaszce.

I jak, zachęciłam Cię? Mój mąż powiedział: „Najlepsze jakie od dawna jadłem. Zrobisz za tydzień znowu? Albo jutro?”. Miłosz zachwycony, ja też. To chyba dobre!

Sugestie:

  1. Możesz zamiast masła roślinnego użyć swojego ulubionego oleju – wtedy dodaj go do każdego ciasta w ilości 1/4 szklanki.
  2. Zamiast rozpuszczać czekolady wersja ekspres to dodanie łyżki dobrego kakao.

Napiszcie czy planujecie zrobić te ciasteczka, a jeśli tak i będziecie je już wyciągać z piekarnika koniecznie dajcie znać w komentarzu jak Wam smakowały! A może macie swoje ulubione ciasteczka orkiszowe?

Bon appetit!

Asia

Napisz komentarz